Lider (HR) z kindersztubą

Posted by | · | Blog | 3 komentarze do Lider (HR) z kindersztubą

joanna-malinowska-parzydlo_300-min

Zajmują mnie zawodowo ludzie. Szczególnie ci zainteresowani wywieraniem dobrego wpływu na swoje otoczenie. Co pomaga takim mikro i makro-influencerom w budowaniu pozycji autorytetu? Relacje z ludźmi – to jest przestrzeń, w której budujemy osobisty wpływ. Dzisiejszy felieton poświęcę kulturze osobistej, która jest niezbędnym warunkiem budowania autorytetu w profesjonalnych środowiskach. Profesjonalnych, bowiem na blogu HR Influencers nie zajmujemy się tematyką subkultur.

Kultura osobista  – dziecko gorszego boga

Przez ostatnich kilka(naście) lat zasady dobrego wychowania zniknęły z list kryteriów rekrutacyjnych: bagatelizowano je przyjmując dzieci do szkół, studentów na studia, specjalistów i liderów do pracy (chwała tym HR-owcom, liderom i rekruterom, który kładli na nie nacisk definiując oczekiwania wobec przyszłego prezesa, lidera lub eksperta!). Ten grzech zaniechania zemścił się społecznie i biznesowo. Brak wymagań był jasnym przekazem, że to kwestia mniej ważna, co z kolei zwalniało ludzi od przyglądania się jej i nadania priorytetu w kontaktach biznesowych i społecznych. A to prowadziło do psucia kultury, obniżania standardów komunikacji oraz wzrostu wokół nas bylejakości i kultury niskich lotów.

Nazwijmy rzecz po imieniu

Profesjonalnie oznacza kulturalnie – i niskie standardy w otoczeniu nas z tego nie zwalniają. Szczególnie, jeśli chcemy żyć i pracować w wartościowym świecie. Kultura osobista to personalna wizytówka w świecie marki osobistej, na której inni napiszą „kulturalny” lub „niekulturalny” (ew. synonimy). Ten rodzaj kultury nie jest żadną teorią, a wyłącznie praktyką życia, która ułatwia lub utrudnia udane relacje i komunikację z ludźmi. Kultury osobistej uczymy się osobiście przez całe życie, a przynajmniej powinniśmy.

Kultura osobista, czyli co?

Zacznijmy od samooceny. Wybierz z poniższej listy punkt, który stanowi Twoją ewidentnie mocną stronę. Następnie zaznacz obszar najbardziej zaniedbany i zdefiniuj porządny cel rozwojowy.

Kultura osobista obejmuje między innymi:

  1. Znajomość norm postępowania – wzory zachowań, czyli reguły, sposoby działania w wybranej grupie społecznej lub zawodowej.
  2. Stosunek do prawa zbudowany na przestrzeganiu zasad, a nie czynieniu od nich wyjątków w miarę osobistych potrzeb.
  3. Odpowiedzialny stosunek do cudzej i publicznej własności.
  4. Znajomość zwyczajów oraz zasad określających stosunki międzyludzkie, choćby normy regulujące sposoby witania się i żegnania, umiejętność prowadzenia rozmowy, spożywanie posiłków i zachowanie przy stole, w windzie, w pociągu, w kinie etc. Konsekwencja w ich przestrzeganiu.
  5. Ogłada towarzyska – przestrzeganie savoir-vivre‚u, czyli zasad i reguł zachowania się w towarzystwie określonej grupy osób.
  6. Sposób posługiwania się językiem ojczystym będący praktyką wartą zarekomendowania dzieciom i dorosłym.
  7. Zasady dobierania ubioru w zależności od okazji.
  8. Schludny wygląd zewnętrzny będący objawem szacunku wobec innych i samego siebie.
  9. Odpowiedzialne i oczekiwane sposoby pełnienia różnych ról (np. mądra matka, profesjonalny szef, skuteczny ekspert, odpowiedzialny obywatel czy kierowca)
  10. Wiedza z różnorodnych dziedzin, takich jak literatura, historia, sztuka, technika, internet etc.
  11. Udział w życiu kulturalnym: wystawy, wartościowe książki, muzyka, film, teatr etc. – uwrażliwiają, poszerzają horyzonty i pozwalają poznać dorobek przeszłych pokoleń oraz wyrobić własne opinie i poglądy na uniwersalne tematy.
  12. Uważny, nie lekceważący stosunek do drugiego człowieka oparty na sposobie, w jakim sami chcemy być traktowani.

Miary osoby kulturalnej

Jedną z najważniejszych cech osoby dobrze wychowanej jest jej stosunek do drugiego człowieka mierzony poprzez:

  • komunikowaną uprzejmość
  • punktualność
  • dyskrecję
  • poszanowanie godności własnej i prezentowanie szacunku osobom w swoim otoczeniu
  • oddawanie dobra, gdy się go doświadczyło; umiejętność dziękowania za otrzymaną pomoc i wsparcie
  • grzeczność w życiu i w biznesie
  • okazywanie szacunku osobom starszym, tradycji i ludzkiemu doświadczeniu
  • komunikowanie szacunku dla cudzych poglądów i dla szeroko rozumianej różnorodności
  • unikanie ocen, tym bardziej krytycznych ocen personalnych i inwektyw w przestrzeni publicznej
  • odpowiedzialne podejście do pracy i obowiązków
  • budowanie konstruktywnej atmosfery wokół siebie, także w pracy
  • zachowywanie się w sposób będący wzorem dla innych
  • dążenie do stworzenia dobrej atmosfery w domu i w relacjach przyjacielskich
  • szanowanie cudzych i własnych wartości.

Uprzejmie, z uśmiechem, punktualnie

Dawne reguły kindersztuby były sztywne. Dziś sztywnych norm ubyło – ba, mam wrażenie, że każdy ustala własne, co atomizuje i psuje reguły społeczne. Zadaniem liderów opinii, influencerów i wartościowych profesjonalistów, tym bardziej HR, jest m.in. promowanie właściwych postaw oraz wskazywanie, co jest ważne i dobre, a co niewłaściwe i naganne. Zakładam, że każdy z Czytelników bloga HRI zgodzi się, iż zaniżanie oczekiwań związanych z kulturą profesjonalną zastępowaną bazarową i koszarową, jest szkodliwe. Zadbajmy więc wspólnie o zmianę. Dobrą.

Wstydem jest…

Natalia, uczennica gimnazjum w Radziłowie, napisała „Bo tak naprawdę nie jest wstydem niewiedza, wstydem jest raczej brak szacunku wobec wiedzy i zadowolenie z własnej ignorancji” (znalezione w internecie). To prawda, wstydem jest dorabianie uzasadnień do niekulturalnych zachowań w relacjach z innymi, bo… wszyscy tak robią, bo szef tak każe, bo politycy…, bo media…, bo koledzy…, bo jestem zmęczony tym wszystkim… To obciąża konto z zawodową i osobistą reputacją.

 

Influencer powinien w pierwszej kolejności upewnić się, że sam czyni dobrze i nie robi rzeczy, o których nie chciałby, aby dowiedziały się jego dzieci, własna mama lub ulubiony mentor. Bo byłby wstyd i dyshonor.

 

Czekam na Wasze pomysły jak możemy, jako profesjonaliści HR, budować profesjonalną kulturę osobistą w naszym otoczeniu biznesowym.

 


  • Marek Hyla

    Cześć Joasiu – dzięki za ciekawą, jak zwykle inspirację. Jak czytałem przypomniała mi się pierwsza rzecz, o którą poprosiłem gdy dołaczyłem swego czasu do zarządu firmy: aby przestać „rzucać mięsem”. Z czasem udało się w znaczący sposób ograniczyć to zachowanie (mi, akurat, bardzo przeszkadzało).

  • Mariusz Kapusta

    Ciekawy punkt. Jestem w trakcie czytania biografii Jana Kulczyka. I jeden z punktów, który bardzo zapadł mi w pamięć to podejście do robienia interesów i nawiązywania relacji. Przystępując do klubu zrzeszającego biznesmenów najpierw w klubie rozmawiano o wszystkim, tylko nie o biznesie.

    Po to, żeby najpierw się poznać, sprawdzić, czy jest chemia, czy z tym człowiekiem masz po drodze. Dopiero wtedy, gdy chemia zagrała przechodzisz do interesów.

    To dobra analogia do tego, o czym piszesz. Normy powstały po to, żeby nam było łatwiej wspólnie działać. Ograniczają (na szczęście) nasze zachowania, ale jednocześnie pozwalają się odnaleźć, ale stanowią też pewien filtr.

    Wydaje mi się, że nie przestały obowiązywać. Wprost przeciwnie. Jeżeli ich nie znasz, to wypadasz z gry nawet nie wiedząc dlaczego. Po prostu ktoś grzecznie i kulturalnie eliminuje Cię z Twojego kręgu wpływu.

    Da się to chyba nawet przeliczyć na konkretne pieniądze – niegrzeczna obsługa klienta (stracony klient), napastliwy sprzedawca (stracony deal), chamski szef (rotacja).

    Ja proponuję nawyk: punktualność na spotkaniach (w rozpoczynaniu i kończeniu). Dobry trening szacunku dla innych

    • @MariuszKapusta:disqus dobry komentarz. To prawda, że profesjonalny HR powinien poznań zasady biznesowej kindersztuby – żeby w oczach własnego lub cudzego prezesa wypadać jak przedstawiciel biznesu właśnie, a nie „pani okienka z kadrowymi papierami przestępująca niepewnie z nogi na nogę w obliczu władzy”. Tak jak dla Ciebie, punktualność dla mnie to przejaw szacunku. Natomiast, przyznam, że częściej HRowcy potykają się na etykiecie komunikacyjnej: brak odpowiedzi na maile, brak odpowiedzi za przesłany projekt czy efekt pracy podwładnych, brak zwykłego „dziękuję”, za coś, co się należało, ale czemu nie podziękować… Dziękuję za komentarz:)