Ciekawość – pierwszy stopień do … awansu

Posted by | · | Blog | 4 komentarze do Ciekawość – pierwszy stopień do … awansu

joanna-malinowska-parzydlo_300-min

Kiedy byłam mała, często słyszałam, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Tym bardziej, że jako dziecko ogromnie ciekawe świata, eksplorowałam go w sposób przyprawiający o stany przedzawałowe i skutkujący siwymi włosami na głowie mojej Mamy.

 

W miarę jednak dojrzewania jako profesjonalistka odkrywałam, że to stwierdzenie wynika z braku pomysłów na zagospodarowanie ciekawości człowieka małego i dużego. I że w zasadzie, nie ma ono odbicia w praktyce zawodowej. Studiując pilnie człowieka w relacjach zawodowych odkryłam, że ciekawość jest jedną z ważniejszych postaw skutecznego lidera, szczególnie w dobie agile, konkurowania innowacjami i elastycznością działania.

 

Bez ciekawości nie ma zmian, gdyż brakuje powodu, żeby robić rzeczy inaczej niż dotychczas. Zastanówmy się więc, w jakich sytuacjach ciekawość jest sojusznikiem lidera lub osoby aspirującej do roli lidera.

 

Włącz ciekawość, liderze

 

  1. Ciekawe, jak na to wpadłeś?

 

Zamiast oceniania na wejściu przedstawianych propozycji i efektów, szczególnie gdy różnią się od naszych oczekiwań, warto włączyć ciekawość. Pytanie „Jak doszedłeś do takiego rezultatu?” zamiast „A kto pytał o Twoje zdanie w tym temacie?” może skutkować ważnymi informacjami: że nie dość klarownie komunikujesz oczekiwane efekty, że ludziom brakuje jakiejś wiedzy lub narzędzi lub że właśnie wpadli na lepszy sposób rozwiązania jakiejś kwestii niż dotychczasowe sposoby.

 

  1. Ciekawi mnie Twój punkt widzenia

 

To znacznie lepsze rozwiązanie niż konstatacja „Nie masz racji” lub „Nie zgadzam się z Tobą”. Nie oznacza wcale Twojej zgody na prezentowane rozwiązanie lub jej braku. Jest otwarciem na komunikację z drugim człowiekiem i zaproszeniem do wzajemnego podzielenia się opiniami i wiedzą. Taka postawa pozwala zebrać więcej danych, a tym samym wpływa na Twoją lepszą pozycję negocjacyjną.

 

  1. To ciekawe, co mówisz

 

Preferuję i doceniam u ludzi taki asertywny sposób na wyrażenie zdumienia. Może on stanowić również pożyteczny zabieg, dający czas na zastanowienie się i przetworzenie tego, co właśnie usłyszeliśmy i co jest dla nas nowe.

 

  1. Interesuje mnie, co konkretnie wpłynęło na Twoją opinię

 

To zręczne i eleganckie otwarcie na feedback, gdy usłyszeliśmy krytyczną ocenę pod naszym adresem. Pozwala skupić się na elementach, które wpłynęły na niską ocenę i na poprawieniu ich w przyszłości. Umożliwia zdystansowanie się do tematu i „odklejenie” go od oceny personalnej.

 

  1. Ciekawe, jak do tego doszedłeś

 

Byłam kiedyś świadkiem rozmowy dwu menedżerek, która skończyła się nader emocjonalnie. Jedna skonstatowała „A pani jest głupia”. Na co ta druga ze stoickim spokojem stwierdziła „Ciekawe, jak pani do tego doszła”. Jasne, brzmiała w tym szczypta sarkazmu i ironii, co oznacza, że nie jest to najlepsza praktyka komunikacyjna, ale zaproszenie do dalszej potyczki 🙂 Z całą pewnością jednak druga rozmówczyni była w tej opisywanej sytuacji na wygranej pozycji.

Lider zarządzający przez ciekawość

 

Elastyczne reagowanie, zmienianie nieefektywnych procesów i kreowanie innowacji wymagają ciekawości. Lider zarządzający przez ciekawość to dziś cenny członek naszego zespołu. Szczególnie, jeśli odpowiadamy za HR, który powinien być dla pozostałych menedżerów dobrą praktyką i wzorem użytecznych postaw.

 

Zapraszam do dyskusji i prezentowania w komentarzach argumentów za i przeciw ciekawości w biznesie. Wiemy bowiem, że codzienna praca nie jest oczywista i czarno-biała.

 
Joanna Malinowska-Parzydło
 
Założycielka HRI