Kiedyś wszyscy spotkamy się na “Upworku”

Renata Filipek-Baryłowska

Członek Zarządu w CodersTrust

Dzisiejsze czasy na rynku pracy przypominają trochę relację rodziców z dziećmi. Dzieci, które mają nieograniczone możliwości rozwoju, zabawy, nauki, hobby, ale dalej bywają nieszczęśliwe i roszczeniowe. Po drugiej stronie stoją rodzice, którzy wciąż nie mają szans ich zadowolić i spowodować, aby bardziej doceniały to, co mają, cieszyły się z tego i celebrowały to.

Rekrutacja, motywacja, zaangażowanie
Można często usłyszeć, że dbanie i zabieganie o pracowników spędza nam sen z powiek. Działy HR dwoją się i troją, a lojalność pracowników dalej jest niska. Rosną oczekiwania i wysokie koszty pracy.

W obydwu przypadkach, dzieci i pracowników, można powiedzieć – takie czasy. A jeżeli jednak nie chodzi tylko o dynamikę rozwoju współczesnego świata? A może jest tak, że im więcej robimy, tym więcej nowych oczekiwań się pojawia? A może jest tak, że nie zatrzymamy tej zmiany i spalamy się w biegnięciu za oczekiwaniami zamiast wyprzedzić ten pęd i zrobić działania, którymi wskażemy nowe kierunki w pracy przyszłości?

Zarówno w przypadku dzieci, jak i pracowników doświadczamy rewolucji technologicznej, która wpływa na zachowania, postawy i zaangażowanie. Zarówno my, jak i korporacje mamy możliwość przewidywania, siłę oddziaływania i moc sprawczą. Jak ich użyć?

Freelancing – nowy model pracy
Ostatnio spotykam się z osobami, które pracują na umowach B2B lub interesują się tematem freelencingu. Z racji mojego zawodowego zajęcia, spotykam ich zapewne częściej niż przeciętny Kowalski, bo przecież uczenie się programowania opiera się głównie na motywacji, aby pracować w bezpiecznym i rozwojowym środowisku. Ale nie tylko. Wyraźnie widoczna jest także potrzeba bardziej elastycznego modelu pracy, a najlepsza lokalizacja to Home Office. Wszystkie badania mówią, że to będzie trend przyszłych czasów na rynku pracy.

Gdyby przyjąć, że taki model pracy będzie za chwilę dominujący, to może skończy się era ciągłego biegania “ZA” pracownikiem, a zacznie się era “PRZED” pracownikiem. Co to może oznaczać w praktyce?

Praca w przyszłości
Jak będziemy pracować za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat? Analizując trendy i badania, na myśl przychodzą następujące wnioski:

  1. Będziemy zlecać konkretne zadania do zrealizowania zamiast zatrudniać pracownika na pełny etat.
  2. Będziemy tworzyć inne niż dziś systemy motywacyjne. Dzisiejsze są nastawione na realizację celów, długofalowy rozwój i obietnicę awansu w bliżej nieokreślonym czasie. Nowe systemy motywacyjne będą jak Internet – bardzo szerokie i różnorodne i to od managera będzie zależało co, kiedy i komu zaoferuje. Nowe systemy motywacyjne będą musiały brać pod uwagę różne potrzeby pokoleń, grup zawodowych i środowisk w dynamicznie zmieniającym się świecie i otoczeniu biznesowym.
  3. Managerowie w firmach będą mieli troszkę inną rolę – zajmą się głównie integracją ludzi rozrzuconych po kraju/świecie, tak aby stworzyć Zespół, który będzie realizował większe projekty. Zadania natomiast będą rozdzielane przez specjalistów, którzy będą angażować kolejnych ludzi do realizacji zleceń.
  4. Pracownicy będą musieli nauczyć się zarządzać swoimi zadaniami, bo już nie będzie klasycznego szefa, który stoi na straży i wszystkich mobilizuje. Pracownicy muszą sami się mobilizować i wziąć odpowiedzialność za efekt końcowy swojej pracy.
  5. Naszymi szefami staną się nasi zleceniodawcy. Nauczymy się prosić o feedback, bo od tego będzie zależało, czy dostaniemy kolejne zlecenie.
  6. Przestanie mieć znaczenie to, jakie szkoły skończyliśmy 10-20 lat temu, a zacznie liczyć tylko to, co dziś umiemy zrobić i jaką jakość pracy oferujemy za jaką cenę.
  7. Zmienią się też miejsca pracy na zdalne, wirtualne, tymczasowe. A co stanie się z tymi pięknymi biurowcami, z piłkarzykami i pufami, które miały zachęcać do spędzania czasu w biurze? Na razie nie wiadomo.

Tempo i zakres zmian na rynku pracy
Jedni mogą powiedzieć, że sytuacja na rynku pracy już się zmienia, a inni dopiero przeczuwają, że „coś się święci”. Wszyscy natomiast wiemy, że trzeba się do tego przygotować. Na pewno będzie miało znaczenie, czy i jak potrafimy zmieniać swój sposób pracy.

Wiedzą o tym korporacje i sami pracownicy, którzy coraz częściej biorą sprawy w swoje ręce i rozwijają nowe kompetencje, czasem nawet w tajemnicy przed szefem.

Tylko stawiając na ciągły rozwój, mamy szansę być w nurcie zmian na rynku pracy i mieć realny wpływ i udział w tej transformacji.

Renata Filipek-Baryłowska

Menedżer z doświadczenia i zamiłowania. Od ponad 20 lat zdobywa doświadczenie w branżach: FMCG, wydawnicza, medyczna, produkcyjna a także telekomunikacyjna, w której spędziła 18 lat. W Netii pełniła funkcję Prokurenta i Dyrektora Pionu Komercyjnego. Przez trzy lata była też odpowiedzialna za zarządzanie i transformację sprzedaży B2B w firmie T-Mobile. W Lafarge pełniła funkcję Członka Zarządu i Dyrektora ds. Organizacji i Zasobów Ludzkich a obecnie jest Członkiem Zarządu firmy CodersTrust, która rozwija platformę do nauki programowania i zdobywania umiejętności cyfrowych.